widok na indonezyjską wioskę jako ilustracja do recenzji książki "Człowiek tygrys" Eki Kurniawana

Człowiek tygrys

Człowiek tygrys – Eka Kurniawan

Pewną niewielką, indonezyjską wioską wstrząsa sensacyjna wieść: młody, spokojny chłopak zagryzł starszego, szanowanego mężczyznę. W miejscowości takiej jak ta, gdzie wszyscy się znają, nikt nie może uwierzyć w to, co się stało. Margio był znany jako dobrze ułożony młodzieniec, aż do momentu, w którym rozszarpał zębami gardło Anwara Sandata. Co więcej: chłopak twierdzi, że morderstwa dokonał nie on sam, ale żyjący w nim biały tygrys. To groteskowe i na pozór bezsensowne wydarzenie rozpoczyna powieść „Człowiek tygrys”. Nie jest to jednak ani sensacja, ani kryminał. Zaraz w pierwszym zdaniu książki dowiadujemy się kto, kogo i jak zabił. Musimy przeczytać jednak ją całą, do samego końca, żeby dowiedzieć się: dlaczego? To piękna książka, w mistrzowski sposób napisana przez wschodzącą gwiazdę indonezyjskiej literatury Ekę Kurniawana.

Perła z Indonezji

O powieści „Człowiek tygrys” pierwszy raz usłyszałam w radiowej Trójce i zaciekawiona recenzją, postanowiłam spróbować. Jakimś cudem udało mi się zapisać ze słuchu egzotyczne nazwisko autora, z nabyciem książki na szczęście nie było problemu. Zaintrygował mnie oczywiście motyw przewodni – trudno przejść koło niego obojętnie, ale też fakt, że autor pochodzi z Indonezji. Do tej pory, na swoich czytelniczych eskapadach rzadko schodziłam z utartych w naszej kulturze literackich szlaków i dopiero „Człowiek tygrys” uzmysłowił mi, jak świetne książki powstają w różnych częściach świata, które w naszej zachodniej świadomości zajmują mniej miejsca.

“It’s easy to see why he is being compared to Gabriel García Márquez and hailed as one of the leading lights of contemporary Indonesian fiction.”

Financial Times

Eka Kurniawan za „Człowieka tygrysa” otrzymał nominację do prestiżowej nagrody Man Booker International Prize, zaś „Financial Times” uznał ją za książkę roku 2016. Ze względu na przewijający się w jego powieściach realizm magiczny, porównywany jest z takimi mistrzami jak Haruki Murakami i Gabriel García Márquez. Obecnie uważa się go za poważnego kandydata do literackiej Nagrody Nobla.

Pocztówka z daleka

Akcja książki rozgrywa się w Indonezji, ale nie dowiemy się z niej zbyt wiele o ojczyźnie autora – trudno się z resztą dziwić, nie wymagamy przecież od rodzimych pisarzy, żeby w każdej książce opowiadali o Polsce. Możemy podpatrzeć trochę codziennego życia Indonezyjczyków, ich zwyczajów, zwłaszcza w kontekście obrządków religijnych. Indonezja, jak wiele krajów tego regionu świata, to niesamowicie zróżnicowany miks kulturowo-etniczno-językowy, zaś jeśli chodzi o religię, to kraj w przeważającej większości muzułmański. Jest to jednak islam zauważalnie inny od tego, który funkcjonuje w powszechnej świadomości, czyli tego kojarzonego ze światem arabskim. Czytając „Człowieka tygrysa” możemy obserwować różne rytuały muzułmańskie, przemieszane z tradycyjnym folklorem, ale wszystko to jest tylko tłem dla rozgrywających się wydarzeń.

Jedność w różnorodności (ind. Bhinneka Tunggal lka)

Dewiza Indonezji

Powieść osadzona jest także w bardzo egzotycznej dla nas scenerii, ale również tu Kurniawan jest dość oszczędny w jej opisie. Przyłapywałam się na tym, że w głowie miałam obraz przypominający bardziej polską wieś, tyle że porośniętą bananowcami. To świetne ćwiczenie dla wyobraźni (pomagałam sobie oglądając zdjęcia) i było dla mnie okazją, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o tym zakątku świata. Mam nadzieję, że Was też zainspiruje.

Jeśli chcielibyście spróbować czegoś mocniej osadzonego w historii Indonezji, a jednocześnie jeszcze bardziej wypełnionego fantastycznymi, magicznymi wydarzeniami, to prawdopodobnie lepszym wyborem będzie „Piękno to bolesna rana”. Recenzja tej powieści też, mam nadzieję, kiedyś pojawi się na tym blogu.

Kim jest człowiek tygrys?

Absurdalne zabójstwo, od którego zaczyna się powieść, jest tylko pretekstem do opowiedzenia pewnej uniwersalnej historii. Zataczając coraz ciaśniejsze kręgi, zbliżamy się do wyjaśnienia zagadki: dlaczego Margio, ten z pozoru spokojny chłopak, posunął się do tak makabrycznej zbrodni? Jaki mógł mieć motyw, żeby pozbawić życia człowieka, z którym tak niewiele go łączyło? Jaką tajemnicę skrywa w sobie i czym jest biały tygrys, o którym mówi, że jest winnym tego morderstwa?

„Gdy mężczyzna nie zdoła jej oswoić, tygrysica zamienia się we wściekłego potwora, któremu nic i nikt nie zdoła się oprzeć.”

Eka Kurniawan – człowiek tygrys

Chronologia zdarzeń jest nieliniowa, przenosząc się pomiędzy różnymi momentami w życiu Margio i jego rodziny odkrywamy ich historię, poznajemy różne okoliczności, które nadają znaczenia jego motywacjom. Narracja chwilami jest brutalna, wydarzenia przedstawione są bez emocji, gdzie indziej uczuciach bohaterów opisane są z wręcz liryczną delikatnością. W powieści znajdziemy też stosunkowo mało dialogów, bardziej skupiamy się na tym, co robią i myślą bohaterowie, musimy wejść w ich głowy i przeszukać czeluście ich dusz. Jednak, żeby zrozumieć, co skłoniło Margio do morderstwa, musimy poznać wszystkie fakty, usłyszeć jego historię do końca.

„I właśnie wtedy Mameh dostrzegła upiorny, czerwony od środka i porośnięty futrem pysk z żółtym błyskiem w ślepiach. Usłyszała przerażający ryk i zobaczyła biały cień, majaczący w źrenicach brata.”

Eka Kurniawan – człowiek tygrys

Dlaczego chwalę?

„Człowiek tygrys” to jedna z lepszych książek, które czytałam. Intrygująca, poruszająca, świetnie skonstruowana. Chociaż narrator przenosi nas w przeszłość raz bliższą, raz dalszą, historia jest spójna i splata się w logiczną całość. Im bliżej jesteśmy odpowiedzi na pytanie dlaczego zabił, tym bardziej mamy wrażenie, że Margio nie mógł postąpić inaczej. Książka nie jest objętościowo imponująca – to raptem 188 stron, bez problemu można ją przeczytać w jeden wieczór, ale uważam, że w ten sposób mogłyby umknąć naszej uwadze pewne subtelne znaki, pozwalające lepiej zgłębić psychologię postaci. Warto zatrzymać się, by zadać sobie kilka pytań o naszą własną hierarchię wartości, bo choć historia Margio rozgrywa się w egzotycznym kraju, jest na tyle uniwersalna, że możemy przejrzeć się w niej jak w lustrze.


Książka w przekładzie Jędrzeja Polaka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego w 2018 roku.

Tytuł oryginału: „Lelaki Harimau”, 2004

Język oryginału: indonezyjski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

I accept the Privacy Policy